Emocjonalne pytania i odpowiedzi: nie myl flirtowania mężczyzny z miłością
 Encyclopedic 
 PRE       NEXT 
Jestem młodą kobietą, która ukończyła studia i pracuje od nieco ponad roku. Podczas studiów poznałam wykładowcę, którego zawsze uważałam za nauczyciela – jego córki są nawet starsze ode mnie. Jego rodzina mieszka za granicą i rzadko go odwiedza; on sam jest jedyną osobą, która pozostała w Chinach.
Ma problem z nogą, który utrudnia mu poruszanie się, więc często prosi zaufanych uczniów o pomoc w pracach domowych. Pomagałam mu w takich zadaniach jak mycie podłóg, po czym zapraszał nas na posiłki. Stopniowo zbliżyliśmy się do siebie. Czasami żartobliwie dotykał mojej klatki piersiowej – czasami udawało mi się tego uniknąć, innym razem wykorzystywał moją nieśmiałość. Ale był moim nauczycielem, więc nie odważyłam się nic powiedzieć. Nie robił tego cały czas i z czasem zaczęłam mu ufać.
Przez sześć miesięcy po ukończeniu szkoły nie utrzymywaliśmy zbyt częstego kontaktu, chociaż od czasu do czasu wysyłałam mu życzenia świąteczne. Później, kiedy planowałam odwiedzić kolegów z klasy mieszkających w tym samym mieście, wysłałam mu wiadomość z pytaniem, czy ma czas. Jeśli tak, to wpadniemy razem. Wydawał się bardzo zadowolony, więc razem z kolegami z klasy pojechaliśmy do niego.
Po tej wizycie zaczął regularnie wysyłać mi wiadomości. Pojawiły się pewne sprawy rodzinne, a ponieważ głęboko mu ufałam, konsultowałam z nim rzeczy, których nie rozumiałam. Wkrótce dzwonił do mnie codziennie. Stopniowo zaczęłam czekać na jego telefony. Zawsze mówił, że jestem jego najbliższą krewną w tym kraju. Byłam dość naiwna i wierzyłam w to, co mówił.
Później odwiedzałam go kilka razy z kolegami z klasy. Kiedy robiło się późno, zostawaliśmy u niego na noc.Podczas tych wizyt często rozmawiał ze mną, trzymając mnie blisko siebie. Nie protestowałam i przyzwyczaiłam się do tego. Nie było to nieprzyjemne, chociaż nigdy nie darzyłam go romantycznymi uczuciami.
Pewnego razu poprosił mnie, żebym odwiedziła go sama i została na noc. Zostałam. Tego wieczoru powiedział mi, żebym poszła spać, a on będzie pracował do późna.Zakładałam, że będzie spał w innym łóżku, ale około północy przyszedł do mojego. Próbował mnie przyciągnąć do siebie, więc go uniknęłam. Potem już mnie nie dotykał i spał sam. Kiedy obudziłam się rano, znów przyszedł mnie przytulić. Nie mogąc go uniknąć, odwróciłam się do niego plecami. Trzymał mnie, a jego ręce błądziły po moim ciele. Odpychałam jego ręce. Później przestał mnie dotykać i po prostu mnie trzymał.Po chwili powiedziałam, że muszę wcześnie wyjść do pracy. Wstał, żeby przygotować mi śniadanie. Potem wyszłam z jego mieszkania. Nie wiem, czy się w nim zakochałam. Uwielbiałam, kiedy mnie przytulał, kiedy po prostu byliśmy razem, ale nie podobało mi się, kiedy mnie dotykał.
Po wyjściu z jego mieszkania poczułam, że popełniłam błąd. Jeśli tak dalej pójdzie, na pewno pojawią się kłopoty. Wysłałam mu więc SMS-a, że traktuję go tylko jak członka rodziny i nie chcę, żeby tak dalej było.Odpowiedział, przepraszając i obiecując, że to się nie powtórzy. Potem rzadko dzwonił. Nagle brak jego telefonów stał się nie do zniesienia; codziennie czekałam na nie z niecierpliwością.
Zmusiłam się, żeby nie kontaktować się z nim, wiedząc, że tak nie może być dalej, ale moje myśli wciąż wracały do niego. Kiedy w końcu przestałam się tym przejmować, zadzwonił, żeby sprawdzić, co u mnie słychać. Nie było jednak żadnych sugestywnych rozmów, jak poprzednio; po prostu zapytał o moją pracę i opowiedział o swojej.
Mam mieszane uczucia. Nie wiem, czy się w nim zakochałam. Nigdy wcześniej nie byłam zakochana, więc nie wiem, jak to jest kochać kogoś. Chcę przestać się z nim kontaktować, ale nie mogę się na to zdecydować.
Jeśli jednak skontaktuję się z nim ponownie i wymienimy zupełnie normalne, troskliwe słowa, on wtrąci sugestywne uwagi. Wiem, że nadal jest nieco sugestywny w stosunku do innych studentek.Nie wiem, czy warto ufać takiej osobie i kontynuować z nią przyjaźń. Chciałabym zapytać o radę, co powinnam zrobić?
>

Odpowiedź:
Na tym świecie istnieje pewien rodzaj mężczyzn, którzy lubują się w nadużywaniu swobód.
Czym jest to „smarowanie”?
W starym Huizhou mieszkał bogaty, ale skąpy właściciel ziemski. Bardzo zależało mu na pozorach. Chociaż jego codzienne posiłki składały się wyłącznie z chudych warzyw i tofu, po jedzeniu zawsze smarował usta odrobiną smalcu. Stojąc lśniący przy swojej bramie, ogłaszał: „Dzisiaj jedliśmy duszone mięso wieprzowe w smalcu!”. Tak narodziła się istota smarowania.
Lu Xun omówił szczegółowo „smarowanie” jako czynność zarówno potajemną, jak i pozornie legalną, trywialną formę kradzieży. Frywolne zaloty mężczyzn wobec kobiet również stanowią smarowanie, traktując kobiety jak zwykłe towary lub pieniądze. Czerpanie korzyści z tej praktyki pośrednio odzwierciedla dyskryminację i brak szacunku społeczeństwa wobec kobiet.
Dlaczego mężczyźni pozwalają sobie na takie zachowanie?
Po pierwsze, dostarcza ono emocji. Zasadniczo stanowi kradzież. Jak mówi przysłowie: „Lepiej ukraść niż zapłacić” – czyn ten niesie ze sobą emocje.
Po drugie, konsekwencje obmacywania rzadko są poważne. Takie czyny stanowią zazwyczaj drobne wykroczenia – na tyle nieszkodliwe, że nie powodują trwałych szkód, a zatem wiążą się z niewielkim ryzykiem lub konsekwencjami. To naturalnie sprzyja poczuciu bezkarności.
Po trzecie, wynika to z instynktownej reakcji mężczyzn na kobiety.Mężczyźni nieograniczeni moralnością oddają się tym instynktom, podczas gdy mężczyźni o silnych zasadach moralnych świadomie je tłumią, pomimo wewnętrznych pragnień.
Jakiego rodzaju mężczyźni angażują się w takie zachowania? Moim zdaniem są to często sfrustrowani mężczyźni, którzy nie znajdują spełnienia poprzez legalne kanały. Innym typem są mężczyźni o słabych zasadach moralnych, którzy nieograniczeni etyką dają upust swoim impulsom.Kolejna kategoria obejmuje mężczyzn o zboczonych skłonnościach, którzy czerpią przyjemność wyłącznie z niedozwolonego dotykania. Dlatego też, gdy mężczyzna opowiada sprośne dowcipy, rzuca sugestywne spojrzenia lub wykonuje intymne gesty, nie należy błędnie interpretować jego intencji. On po prostu chce cię nieodpowiednio dotknąć, wykorzystując takie działania do zaspokojenia własnych potrzeb. Jeśli więc kobieta pomyli nieodpowiednie dotknięcia mężczyzny z oznaką uczucia, będzie to całkowicie tragiczne.
Wracając do twojego pytania, ten mężczyzna, który zwraca się do ciebie „nauczycielko” (szargając w ten sposób reputację zawodu), jest całkowicie podły. Chce jedynie pozwolić sobie na zbyt wiele. Natychmiast zdystansuj się od tego starego, odrażającego mężczyzny. Nie mów o miłości – on nie ma zamiaru cię kochać. Nie mów o przyjaźni – on nie jest godny twojego towarzystwa.
 PRE       NEXT 

rvvrgroup.com©2017-2026 All Rights Reserved