Zalecane artykuły dotyczące edukacji prenatalnej dla przyszłych matek
 Encyclopedic 
 PRE       NEXT 
Poradnik: Dzisiejsze młode pary kładą duży nacisk na edukację prenatalną, dbając o to, aby ich dzieci nie pozostawały w tyle na starcie. Edukacja prenatalna wymaga starannego rozważenia. Poniżej znajduje się kilka polecanych opowieści prenatalnych, które pozwolą odkryć, jakie historie są odpowiednie dla przyszłych matek. Opowieść prenatalna: Mrówka i konik polny Mrówka i konik polny robiło się coraz chłodniej. Konik polny śpiewał:Zbliża się zima, musisz zgromadzić zapasy na zimę! Mieszkamy na polach. Mrówka pracowała dzień i noc, nieustannie zbierając pożywienie. Chociaż mrówka wielokrotnie ostrzegała konika polnego, ten nie zwracał na to uwagi i kontynuował swoją pieśń. Gdy pogoda stała się chłodniejsza, mrówka ostrzegła: „Gdy nadejdą mrozy, będziesz głodny!”. Konik polny spojrzał na mrówkę, ale nie znalazł na polach żadnych śladów pożywienia.
Pewnego dnia, gdy mrówka suszyła swoje zapasy, podszedł do niej konik polny i powiedział: „Mój drogi przyjacielu, nie jadłem od dawna. Przygotowuję się do zimy. Ja natomiast grałem na lirze dzień i noc i teraz jestem głodny. Czy mógłbyś podzielić się ze mną kawałkiem jedzenia?”.„Czy nie byłeś bardzo zajęty latem?” – zapytała mrówka. „Dlaczego nie zgromadziłeś zapasów jedzenia?”. Konik polny odpowiedział: „Byłem zbyt zajęty śpiewaniem!”. Mrówka skrzywiła usta i powiedziała: „W takim razie możesz śpiewać przez całą zimę!”.
Opowieść prenatalna: Babcia Sosna świętuje Nowy Rok
W lesie rosła stuletnia sosna, ciesząca się wielkim szacunkiem. Wszyscy nazywali ją pieszczotliwie „Babcią Sosną”.
Gdy zbliżały się setne urodziny Babci Sosny, cały las zastanawiał się, jak sprawić radość czcigodnej starszej pani.Mała Żabka usłyszała, że drzewa uwielbiają ozdabiać się grzybami, więc zasugerowała Królikowi, aby zebrał najpiękniejsze grzyby, a Wiewiórka powiesiła je na gałęziach Babci Sosny. Jednak Kogut Kwiat miał najlepszy pomysł: „Dlaczego nie zapytamy samej Babci Sosny, jaki prezent chciałaby otrzymać?”. „Dziękuję wam, dzieci!” Babcia Sosna zaszeleściła gałęziami.„Mam pragnienie, które od dawna skrywam w sercu” – wyznała. „Świętowałam dziewięćdziesiąt dziewięć lat w zieleni, ale zawsze zastanawiałam się: czy na te urodziny mogłabym założyć ubranie utkane ze śniegu – miękkie, lekkie i zarezerwowane na uroczystości noworoczne? Niestety, nie macie ani jednego płatka śniegu!”. Mieszkańcy lasu zaczęli się martwić. Jakby przez przypadek, na łapce Panny Kota wylądował biały motyl.Panna Kot nagle przypomniała sobie pytanie: „Mały motylku, czy masz wielu przyjaciół?”. „Tak”. „Czy wszyscy są biali? Miękcy i lekcy? Jak płatki śniegu?”. „Tak”. I tak, w dniu urodzin babci sosny, wszystkie dzieci zebrały się razem.Panna Kot powiedziała: „Droga Babciu Sosno, zamknij oczy!”. Kiedy Babcia Sosna ponownie je otworzyła, była oszołomiona: każda gałąź była ozdobiona trzepoczącym białym motylem, którego skrzydła drżały. Białe motyle – „płatki śniegu”. Babcia Sosna była przeszczęśliwa. Dzieci powtórzyły swoje życzenia: „Szczęśliwego Nowego Roku!Wszystkiego najlepszego z okazji urodzin! Szczęśliwego Nowego Roku!”
Opowieść prenatalna: Pan Nieśmiały
Był sobie pan tak nieśmiały, że wszyscy nazywali go Panem Nieśmiałym.
Pewnego dnia Pan Nieśmiały złapał w piwnicy samicę myszy. Mysz szarpała się i krzyczała: „Puść mnie! Szybko mnie uwolnij! Jeśli tupnę nogą, cały dom się zawali!”Przerażony Pan Nieśmiały natychmiast ją wypuścił i pozwolił jej mieszkać w piwnicy. Matka myszy jadła i piła do woli, rodząc wiele małych myszek. Maluchy wyrosły na dorosłe myszy i wkrótce piwnica była pełna gryzoni. Matka myszy zażądała wtedy od Pana Nieśmiałego zmiany miejsca zamieszkania. „Zmiany miejsca zamieszkania?” – wyjąkał Pan Nieśmiały. „Tak, zmiany miejsca zamieszkania!” – zawołały myszy chórem.
Teraz myszy mieszkają w przestronnym, jasnym salonie, śpiewają i tańczą, ucztują i piją w pachnącej kuchni, żyjąc każdego dnia jakby to była uczta. A pan Nieśmiały? Mieszka w ciemnej, zimnej piwnicy – jakże żałosne. Pewnego dnia matka myszy ponownie ryknęła na pana Nieśmiałego: „Myślisz, że zasługujesz na tak wspaniałą piwnicę? Wynoś się!”. „Co?!” Pan Nieśmiały w panice tupnął prawą nogą. „Bum!” Myszy rozbiegły się w przerażeniu, chwytając się za głowy, myśląc, że nastąpiło trzęsienie ziemi. Pan Nieśmiały chwycił miotłę, zamiatając tu i tam, wypędzając wszystkie myszy z domu. Dzieci, czy pan Nieśmiały nadal jest nieśmiały?Dlaczego nie?
Opowieść prenatalna: Człowiek-arbuz
Bieg na sto metrów zajmował mu 100 minut, a w skoku wzwyż osiągał zaledwie 10 centymetrów – wychowanie fizyczne było najmniej ulubionym przedmiotem Człowieka-arbuza. Podczas gdy jego koledzy z klasy zbierali się na boisku, on wymykał się ze szkoły. Aby uniknąć wychowania fizycznego, nie miał innego wyboru, jak tylko opuszczać zajęcia. Słońce ogrzewało boisko.Kiedy Człowiek Arbuz drzemał w cieniu drzewa, nagle usłyszał wołanie o pomoc. Kilka złośliwych świerszczy znęcało się nad biedną Dziewczyną Wiśnią.
„Przestańcie! Nie znęcajcie się!” – oświadczył odważnie Człowiek Arbuz.Człowiek-Arbuz nie potraktował ich poważnie. Przetoczył się swoim wielkim brzuchem i przygniótł paskudne owady do ziemi. „Wielki Bracie Arbuzie, jesteś niesamowity! Na pewno jesteś zapaśnikiem, prawda?” – podziwiała go Mała Wiśnia. „Wcale nie” – odpowiedział zawstydzony Człowiek-Arbuz. „Moje oceny z WF-u są fatalne”.„To nie ma znaczenia. Możesz dołączyć do szkolnej drużyny zapaśniczej. Na pewno zajdziesz na pierwsze miejsce”. Arbuz zawahał się: „Naprawdę?”. Arbuz dołączył do drużyny zapaśniczej. Treningi były naprawdę wyczerpujące. Arbuz czuł, że może nie przetrwać do końca.Mała Wiśnia pospieszyła, aby go dopingować: „W porządku, po prostu nie poddawaj się. Na pewno zdobędziesz pierwsze miejsce w zawodach zapaśniczych”. Dzięki zachęcie przyjaciółki Mężczyzna Arbuz wytrwał. Każdego ranka wszyscy mogli go zobaczyć, jak trenuje na wzgórzu. Kiedy nadszedł dzień zawodów, wszyscy młodzi zapaśnicy z wioski przybyli, aby rywalizować, a Mężczyzna Arbuz zwyciężył.Pokonując wielu przeciwników, Arbuz dotarł do finału. Jego przeciwnikiem był kolczasty Durian. Mała Wiśnia i widzowie dopingowali go. Jednak Durian celowo przygwoździł Arbuza swoimi kolcami. Zwalczając ból, Arbuz przewrócił Duriana na plecy, zostając mistrzem zapasów.
 PRE       NEXT 

rvvrgroup.com©2017-2026 All Rights Reserved