Mentalność Ah Q w łagodzeniu stresu w miejscu pracy
Encyclopedic
PRE
NEXT
Czy odczuwasz brak bezpieczeństwa zatrudnienia? Jeśli tak, to jakie czynniki się do tego przyczyniają? Utrzymanie dyscypliny wśród podwładnych nie jest łatwym zadaniem. Sun Ling, 38 lat, zastępca kierownika. Poczucie kryzysu zawodowego? Myślę, że większość współczesnych ludzi w pewnym stopniu to odczuwa. W końcu nie żyjemy już w erze systemu „wielkiego garnka”. Dotyczy to zwłaszcza kobiet pracujących umysłowo, które muszą godzić życie rodzinne z karierą zawodową – to wyjątkowa mieszanka emocji.Weźmy na przykład mój przypadek: dołączyłam do firmy z dyplomem ukończenia studiów wyższych. Chociaż według dzisiejszych standardów kwalifikacje te wydają się skromne, w tamtych czasach były one godne szacunku. W połączeniu z moją młodością, chęcią do ciężkiej pracy i całkowitym poświęceniem się mojej roli, zyskałam przychylność szefa. W ciągu sześciu miesięcy awansowałam ze zwykłego pracownika na stanowisko kierownika, a dwa lata później zapewniłam sobie obecne stanowisko zastępcy kierownika.Jednak pomimo tej płynnej kariery moje obawy zawodowe nigdy nie ustąpiły: na początku martwiłem się sprawami biznesowymi, obawiając się nieosiągnięcia celów lub wyprzedzenia przez kolegów; po ślubie martwiłem się, że dzieci mogą zakłócić moją karierę, zagrażając mojej ciężko wypracowanej pozycji; teraz, po tylu latach, moja rola wydaje się bezpieczna, ale pojawiły się nowe obawy.Po pierwsze, coraz bardziej odczuwam, że moje wykształcenie jest niewystarczające. Każdego roku do firmy dołączają świeżo upieczeni absolwenci – większość z nich posiada tytuł licencjata, a tytuły magistra i doktora są powszechne. Ich pewność siebie i energia sprawiają, że muszę podnosić swoje kwalifikacje, aby zdobyć ich szacunek. Po drugie, wiek jest szczególnie delikatną kwestią dla kobiet. Chociaż moja rola nie zależy od wieku, interakcje z młodszymi kolegami i podwładnymi mogą być wyraźnie niezręczne.Pamiętam, jak podczas spotkania służbowego straciłam panowanie nad sobą w związku z kwestią biznesową. Później, podczas przerwy na lunch, przechodząc obok firmowej toalety, wyraźnie usłyszałam stłumione chichoty na temat „menopauzy” – choć nie było to do końca jasne, bez wątpienia były one skierowane do mnie. Ból był nie do zniesienia, ale musiałam zachować spokój i kontynuować pracę. To było naprawdę upokarzające.Dlatego teraz, pomimo zajmowania wysokiego stanowiska i ogromnej ilości pracy, znajduję czas na udział w kolejnych szkoleniach. Chcę zdobyć kwalifikacje, aby zrekompensować swoje braki edukacyjne, a także udowodnić, że wciąż jestem młoda duchem i mam mnóstwo energii.Kosztem tego jest jednak coraz mniej czasu w domu. Czasami przez cały tydzień nie rozmawiam z mężem i synem. Czuję się strasznie winna, ale niewiele mogę zrobić. Mogę tylko mieć nadzieję, że ten pracowity okres szybko minie, abym mogła spędzić z nimi trochę czasu w Nowym Roku, zanim ponownie rzucę się w wir kolejnych „bitew”.
Ciężar, który sama na siebie nałożyłam
Zhang Zhongming, 32 lata, kierownik działu Po ukończeniu studiów wszystko układało się dla mnie dość pomyślnie. W ciągu dwóch lub trzech lat awansowałam na stanowisko kierownika działu. Pod każdym względem powinnam była czuć się spełniona, ale ciągle odczuwałam ukrytą presję i poczucie zagrożenia. Kiedy dołączyłam do organizacji, pracowałam w dziale kadr i administracji biurowej, czując, że moje mocne strony nie są wykorzystywane. Dlatego aktywnie poprosiłam o przeniesienie do działu biznesowego.W końcu moje życzenie zostało spełnione. Objąłem stanowisko kierownika ds. rozwoju rynku i koordynacji zewnętrznej. Było to ogromne wyzwanie, ponieważ moje wykształcenie nie miało żadnego związku z tą rolą. Często czułem sceptyczne spojrzenia kolegów i słyszałem szepty pełne wątpliwości. Co mogłem zrobić? Zacisnąłem zęby i wytrwałem. W końcu to ja sam poprosiłem o przeniesienie. Porażka oznaczała kpiny ze strony kolegów, krytykę ze strony przełożonych lub wręcz zwolnienie.Przez pewien czas, aby szybko opanować nową rolę, codziennie do drugiej w nocy zagłębiałem się w książki. W ciągu dnia pracowałem bez wytchnienia, utrzymując wymuszony uśmiech – było to nie do zniesienia. Kolejnym czynnikiem był mój tytuł doktora. Chociaż ten wysoki stopień naukowy przynosił mi prestiż, okazał się również dużym obciążeniem. Zadania przeznaczone dla dwóch lub trzech osób spadały wyłącznie na mnie. Nie mogłem sobie pozwolić na porażkę, bo inaczej zarzucono by mi: „Jako doktor nie potrafisz nawet tego ogarnąć?”.Chociaż wielu zazdrości mi obecnej pozycji i dochodów, doskonale wiem, że pewnego dnia mogę zostać zwolniony. Kilku absolwentów studiów magisterskich z zakresu zarządzania pnie się obecnie po szczeblach kariery w naszej firmie i podejrzewam, że są oni moim „zastępstwem”. Notatki dziennikarza nie muszą być zbyt wymagające. Jest to jednak kolejny ważny temat. Wiem, że wkrótce naprawdę zrozumiem znaczenie powiedzenia „im wyżej się wspinasz, tym jest zimniej”.Słuchając tych „zakulisowych opowieści”, nie mogłem powstrzymać współczucia dla tych tak zwanych osób sukcesu. Za blaskiem kryje się nieograniczona gorycz. Stoją oni w obliczu ogromnej presji, ich umysły są nieustannie napięte – czy to z powodu ostrej konkurencji, złożonych relacji międzyludzkich, czy też konieczności utrzymania swojego wizerunku. Każda rodzina ma swoje problemy, z którymi musi się zmagać. W pewnym sensie jest to rzeczywiście pozytywna rzecz.To właśnie istnienie tak wielu kryzysów zapobiega stagnacji i pobudza nas do działania w obliczu głębokich niepokojów. Jednak wszystko ma swoje granice. Słowo „depresja” nieustannie rozbrzmiewa w naszych uszach, zasługując niemal na tytuł najczęściej używanego terminu roku – co nie jest zjawiskiem zdrowym. Źródłem naszych psychicznych udręk są często nasze nadmierne wewnętrzne pragnienia, obciążone zarówno oczekiwaniami, które sami sobie narzucamy, jak i oczekiwaniami zewnętrznymi.Chociaż nie możemy być tak beztroscy jak dzieci ani tak spokojni jak mityczni nieśmiertelni, możemy się wiele nauczyć od Laozi i Zhuangzi. Jako zwykli ludzie powinniśmy kultywować zwykły sposób myślenia. Znajdź swój własny kompas, a znajdziesz zadowolenie. Odrobina więcej samokrytycyzmu, odrobina więcej ducha Ah Q – co w tym złego? Rób, co możesz, i to wystarczy.
${FDPageBreak}Mam coś do powiedzenia Po prawie dwóch dekadach ciężkiej pracy kilka lat temu w końcu zrealizowałem swoje marzenie o zostaniu dyrektorem IT. Jednak awans zawodowy i wyższe stanowisko przyniosły mi niekończące się bóle głowy. Za każdym razem, gdy dochodziło do restrukturyzacji lub redukcji zatrudnienia w firmie, dział IT – pełniący funkcję wsparcia – nieuchronnie trafiał na celownik.Aby kontrolować i zmniejszać wewnętrzne koszty kadrowe, stanowisko dyrektora ds. IT zawsze było niepewne. Czasami naprawdę rozważam zasugerowanie kierownictwu, aby obniżono mi stanowisko do kierownika działu IT — być może pozwoliłoby mi to spać spokojniej w nocy. — Sun Jian, dyrektor ds. IT w pewnej grupie. Odrobina „Ah Q” może być mile widziana w miejscu pracy. We wszystkim patrz na jasną stronę. Na przykład, jeśli podjąłeś się więcej zadań niż inni, pomyśl, że dzięki temu zdobyłeś więcej umiejętności niż oni.A jeśli kolega z pracy zyskuje większe uznanie kierownictwa, powiedz sobie, że musi mieć większe umiejętności niż ty. — Chen Qi Obecnie konkurencja jest bardzo ostra, a nowe talenty pojawiają się nieustannie. Jeden fałszywy krok i ktoś inny zajmie twoje miejsce. Zbliżając się do trzydziestki, nie mam odwagi mieć dzieci, a właśnie dlatego, że ich nie mam, zmiana pracy staje się problematyczna. Nowi pracodawcy zawsze obawiają się, że w moim wieku posiadanie dzieci może zakłócić moją karierę.Zastanawiam się: czy mieć dziecko i ryzykować utratę stanowiska, aby zacząć wszystko od nowa? — Zhang Li Chociaż jestem zatrudniony w przedsiębiorstwie państwowym, nie mam poczucia bezpieczeństwa i nieustannie obawiam się bezrobocia. Współpracownicy bardziej dbają o zadowolenie kierownictwa niż o wyniki. Praca przypomina chodzenie po linie i wymaga ciągłej czujności. ——He Zuhong Obecnie konkurencja jest bardzo ostra. Niezależnie od branży i stanowiska, kryzysy są nieuniknione. Jedynym rozwiązaniem jest ciągłe uczenie się i odkrywanie nowych obszarów, aby pozostać konkurencyjnym. —Xiao Xin Jeśli masz stałą pracę, nieuniknione są obawy związane z karierą. Dlatego zostałem freelancerem – „uderzam i uciekam”, przechodząc od jednego zlecenia do drugiego. To wyzwalające, genialne, prawda? —Xiaoyao Pracuję w branży IT i zawsze żyłem z poczuciem kryzysu.Odnawianie wiedzy jest naszą gwarancją przetrwania; w przeciwnym razie brutalna konkurencja cię wyeliminuje. — Li Xin Niepokój zawodowy — myślę, że każdy go odczuwa, choć obecnie ludzie wydają się być do niego przyzwyczajeni. Wystarczy spojrzeć, jak wielu z nich ciągle zmienia pracę — to wynik konkurencji. Zwłaszcza młodzi ludzie mogą wzruszać ramionami, myśląc: „Mamy energię i czas”. „Jeśli coś nie wychodzi, idziemy dalej” — to nasze motto. — Chen Qi
PRE
NEXT