Rodzice jako niewidzialni sprzymierzeńcy „trudnych” dzieci Jak prawidłowo wychowywać dzieci?
 Encyclopedic 
 PRE       NEXT 
Uczenie się małego dziecka przypomina działanie aparatu fotograficznego lub gąbki: początkowo chłonie ono wszystko bezkrytycznie, ponieważ jego życie dopiero się zaczyna i potrzebuje podstaw. Jeśli dorośli zapewnią mu podstawy w postaci życzliwych wzorców komunikacji, dziecko stopniowo nauczy się skutecznie komunikować; jeśli podstawy te będą składały się z obraźliwego lub agresywnego języka, dziecko stopniowo nauczy się reagować, używając takiego języka.
Artykuł tajwańskiego autora Li Kunshana, opublikowany w China Times Electronic News, podkreśla, że słowa i działania dziecka często odzwierciedlają słowa i działania dorosłych. Aby dobrze wychować dziecko, pierwszym krokiem jest zapewnienie mu pozytywnych wzorców do naśladowania.
Fragment artykułu brzmi:
Wśród zgiełku stacji Hualien na Tajwanie moje uszy przeszył czysty, ale stanowczy głos dziecka: „Tato, jesteś taki irytujący! Jesteś bezużyteczny!”. Mężczyzna stojący zaledwie kilka kroków dalej westchnął głęboko. Nie mogłam na niego spojrzeć, wiedząc, że musi czuć się całkowicie upokorzony.
W sklepie Toys 'R' Us niedaleko mojego domu w Stanach Zjednoczonych stałem z synem w kolejce do kasy, podczas gdy około dziesięcioletni chłopiec bawił się ekspozycją. Jego ojciec poprosił go, aby przestał dotykać rzeczy. Chłopiec odwrócił się i rzucił: „Zamknij się!”.Spodziewałem się, że ojciec wpadnie w gniew i ukara go, ale ten tylko potarł nos i nic nie powiedział. Czekając samotnie na szybki pociąg na stacji Qingdao, znosząc duszący upał, jedno zdanie przebiło powietrze jak zimny sopel lodu, wywołując dreszcz na moim kręgosłupie: „Wachlujesz się zbyt wolno. Wachluj szybciej”.Nie mogłem się powstrzymać od spojrzenia w bok na spoconą matkę i jej najwyższego władcę, którym się opiekowała. Po wykładzie w Hsinchu na Tajwanie, wraz z przyjacielem wsiedliśmy do taksówki. Bystry kierowca, po naszej krótkiej rozmowie, wyczuł, że jesteśmy nauczycielami. Zapytał nas więc z powagą: „„Dzieci są grzeczne, kiedy są małe, nadal są wystarczająco posłuszne, ale kiedy osiągają wiek dojrzewania, stają się nieposłuszne, coraz gorsze. Co się dzieje?”. Wymieniliśmy z przyjacielem zdezorientowane spojrzenia, nie wiedząc, jak odpowiedzieć. Oboje mieliśmy nastoletnie dzieci i chociaż charakteryzowały się one typową dla wieku dojrzewania burzą hormonów, żadne z nich nie stało się niegrzeczne.
Małe dzieci mówią bolesne rzeczy, ponieważ dorośli, gdy są źli, uciekają się do karania.
Maluchy, które krytykują swoich rodziców lub traktują ich jak służących, oraz nastolatki, które wydają się pogarszać – żadne z nich nie urodziło się takie. To ich otoczenie kształtuje te nawyki braku szacunku i bolesnych słów.To dorośli, nieświadomie i z biegiem czasu, pozwalają dzieciom rozwinąć tę egocentryczną postawę i nawyk agresji słownej. Kiedy małe dziecko wypowiada raniące zdania, takie jak „Jesteś bezużyteczny!” lub „Nienawidzę cię”, po prostu naśladuje wyrazy gniewu, które zaobserwowało. Z zachowania dorosłych w swoim otoczeniu uczą się, że gniew wyraża się poprzez „krzyczenie”.Z ust dorosłych uczą się reagować na gniew „obraźliwymi słowami”.
Wyrażenie „Jesteś bezużyteczny!” jest prawdopodobnie czymś, co dziecko usłyszało od ojca lub matki! Kiedy pary kłócą się w obecności dziecka lub jeden z partnerów zwyczajowo dyskredytuje drugiego, używając takiego języka w obecności dziecka, dziecko otwiera swój kanał uczenia się, jednocześnie przyswajając „tak wyraża się gniew” i „takie słowa można mówić, gdy się jest zły”.
Uczenie się małego dziecka przypomina działanie aparatu fotograficznego lub gąbki: chłonie ono wszystko bezkrytycznie, ponieważ jego życie dopiero się zaczyna i musi zgromadzić zapasy wiedzy. Jeśli zapasy dostarczane przez dorosłych składają się z miłych wzorców komunikacyjnych, dziecko stopniowo uczy się komunikować; jeśli składają się one z krzywdzącego, agresywnego języka, dziecko stopniowo uczy się reagować w podobny sposób.
Małe dzieci nie mają szacunku dla innych, ponieważ dorośli skupiają wszystko wokół nich.
Żądają od dorosłych z najwyższą pilnością: „Wachlujesz zbyt wolno, wachluj szybciej!”. Wynika to z ich wykształconego podejścia i języka, w którym wszystko kręci się wokół nich.Dzięki temu, że dorośli nieustannie robią wszystko za dzieci i myślą za nie w ich otoczeniu, dzieci uczą się, że ich własne potrzeby są centrum wszechświata. Dzięki ciągłym przeprosinom dorosłych uczą się tłumaczyć niedociągnięcia dorosłych, myśląc: „To wina dorosłych”.„Machasz zbyt wolno, machaj szybciej”. To zdanie prawdopodobnie wynika z tego, że dziecko wielokrotnie słyszy od dorosłych odpowiedzi typu „No dobrze, już robię to tak szybko, jak tylko potrafię”. Kiedy dorośli niepotrzebnie poświęcają się, aby zrobić wszystko za dziecko, dziecko otwiera swoje kanały uczenia się, jednocześnie przyswajając lekcje, że „moje potrzeby są najważniejsze” i „moje potrzeby muszą być zaspokajane przez innych”.
Samoświadomość małego dziecka funkcjonuje jak aparat fotograficzny lub gąbka. Najpierw postrzega i rozumie siebie poprzez oczy dorosłych w swoim otoczeniu. Nie wie jeszcze bowiem, kim jest i do czego jest zdolne. Musi składać swój obraz siebie, pewność siebie i szacunek do siebie jak puzzle.
Jak więc dorośli powinni podchodzić do wczesnej edukacji dzieci?
1. Uczyć dzieci „jak być człowiekiem”
Nauczanie dzieci, jak być dobrymi ludźmi, jest podstawowym zadaniem edukacji rodzinnej i podstawową zasadą realizacji wysokiej jakości edukacji. Oznacza to kładzenie dużego nacisku na rozwój moralny i etyczny. Rodzice nie mogą przedkładać edukacji intelektualnej nad edukację moralną, ponieważ umiejętności są ważniejsze od wiedzy, a moralność jest ważniejsza od umiejętności.Edukacja rodzinna koncentruje się na nauczaniu dzieci, jak być dobrymi ludźmi, przede wszystkim poprzez podnoszenie ich standardów moralnych, kultywowanie nawyków moralności społecznej oraz wzmacnianie ich świadomości prawnej i poczucia odpowiedzialności społecznej. 2. Nauczanie dzieci „zdobywania wiedzy” Istnieje wiele metod zdobywania wiedzy, ale kluczową z nich jest kultywowanie dobrych nawyków związanych z nauką. Należy unikać zmuszania dzieci do „mechanicznego zapamiętywania” informacji, zamiast tego należy kłaść nacisk na zrozumienie i naukę elastycznego stosowania wiedzy.
3. Nauczanie dzieci „nauki pracy”
Należy zachęcać dzieci do wykonywania odpowiednich dla ich wieku prac domowych i wspierać ich zaangażowanie w działania społeczne. Kształci to samodzielność i wpaja nawyk pracy. Dzieci, które od najmłodszych lat uczą się pracy, będą czerpać z tego korzyści przez całe życie. Pracowitość stanowi podstawę wszystkich cnót, a lenistwo jest źródłem wszelkiego zła. Dlatego też zachęcanie dzieci do pracy od najmłodszych lat jest istotnym i fundamentalnym elementem edukacji rodzinnej.
4. Nauczanie dzieci „samodzielności”
W trakcie dorastania dzieci napotykają wiele niepowodzeń. Dlatego rodzice muszą kultywować ich niezależność, odporność na przeciwności losu i zdolność adaptacji. Pozwól dzieciom rozwijać skrzydła w szerszym świecie, umożliwiając im wzlot. Naucz dzieci „wszechstronnego rozwoju”.
5. Edukacja rodzinna wymaga innowacji
Obecny stan edukacji rodzinnej w Chinach nie napawa optymizmem, głównie z powodu zerwania i utraty ciągłości tradycyjnej chińskiej edukacji rodzinnej. W rzeczywistości większość edukacji rodzinnej polega raczej na dziedziczeniu niż na innowacjach; naśladowanie doświadczeń naszych rodziców w wychowywaniu dzieci pozwala zazwyczaj uniknąć poważnych błędów. Obecny problem polega jednak na tym, że doświadczenia związane z edukacją rodzinną, które odziedziczyliśmy, nie mają już zastosowania w dzisiejszych czasach. W rezultacie każdy rodzic we współczesnych Chinach porusza się po nieznanych wodach.
Większość problemów dzieci wynika z problemów rodzinnych. Chociaż objawiają się one u dziecka, ich przyczyną są dorośli, czyli rodzice. Aby wyleczyć „chorobę” dziecka, rodzice muszą najpierw „zażyć lekarstwo”. Dlatego kwestia wysokiej jakości edukacji chińskiej młodzieży jest nie tylko problemem, którym muszą zająć się szkoły i społeczeństwo, ale także problemem, z którym musi zmierzyć się każda rodzina. Wymaga to odpowiedzi od każdej rodziny, od każdej osoby!
Edukacja odbywa się w szkole, ale jej jakość zależy od rodziców!Bez poprawy jakości rodziców nie może być mowy o wysokiej jakości dzieci. Zasada ta jest podobna do tego, jak poprawa jakości nauczycieli stanowi podstawę i warunek wstępny podniesienia jakości uczniów. Patrząc na aktualną kwestię „zmniejszenia obciążenia uczniów nauką” z tej perspektywy, moim stanowiskiem jest, że takie zmniejszenie nie może odbywać się kosztem jakości edukacji. Jest tylko jedna realna droga naprzód: nauczyciele i rodzice muszą „zwiększyć swoje obciążenie”. Z jednej strony nauczyciele muszą zmienić swoją filozofię i metodologię nauczania, aby zwiększyć efektywność nauczania.Z drugiej strony rodzice muszą wyjść poza poleganie na doświadczeniu w wychowywaniu swoich dzieci. Powinni nauczyć się, jak być kompetentnymi rodzicami i jak być doskonałymi rodzicami.
Nadzieja narodu leży w milionach dzieci. Dla dorosłych żadne osobiste sukcesy nie są w stanie zrekompensować porażki rodzinnej. W przypadku nieletnich, jeśli rodzina zaniedbuje swoje obowiązki, nawet najbogatsza oferta szkół, ośrodków społecznych, usług doradczych i szkół poprawczych okaże się bezskuteczna.
6. Metoda wychowania dzieci ma znaczenie
 PRE       NEXT 

rvvrgroup.com©2017-2026 All Rights Reserved