Dziesięć zachowań rodziców, które rujnują przyszłość dziecka
 Encyclopedic 
 PRE       NEXT 
Wszyscy rodzice kochają swoje dzieci i pragną zapewnić im najlepszą edukację. Jednak nieświadomie błędne podejście do rodzicielstwa może prowadzić do niewłaściwego wychowania. Dzieci dorastają w tych błędnych ramach i dopiero gdy pojawiają się problemy behawioralne, rodzice dostrzegają głębokie niedociągnięcia swoich metod.Jakie dokładnie błędy popełniamy jako rodzice?
Dziesięć zachowań rodziców, które rujnują przyszłość dziecka (Public Health Network)
To tak, jakbyśmy jako rodzice nosili w sobie wiele noży. Zwróćmy na to uwagę i przyjrzyjmy się tym nożom – czy posiadasz któryś z nich?
Pierwszy nóż: niszczenie demokracji, zasiewanie ziaren autorytaryzmu
W tradycyjnych chińskich rodzinach rodzice rządzą jak cesarze.Mają ostatnie słowo, narzucając dzieciom, co powinny, a czego nie powinny robić. Ale czy praktykujemy choćby podstawową demokrację w życiu rodzinnym? Na przykład, czy rodzice kiedykolwiek pytali dziecko o opinię w sprawach dotyczących jego interesów? Kiedy w rodzinie dochodzi do sporów, niezależnie od tego, kto ma rację, a kto nie, rodzice zwykle uciekają się do prymitywnych, uproszczonych rozwiązań, podejmując decyzje za swoje dzieci pod pretekstem „to wszystko dla twojego dobra”.
Drugi cios: zerwanie więzi współczucia, zasianie ziarna egoizmu
Kiedy pokłóciłeś się z bratem o opiekę nad starzejącymi się rodzicami lub z siostrą o podział skromnego spadku, czy zauważyłeś parę przerażonych oczu, które z niedowierzaniem obserwowały twoje zachowanie?Dziesięć błędów chińskiego rodzicielstwa>> Kiedy widzisz złodzieja wyważającego drzwi sąsiada i pośpiesznie odciągasz syna, czy zauważyłeś, że jego druga ręka zacisnęła się w pięść? Kiedy córka mówi ci, że kran w ogrodzie społecznościowym jest zepsuty, czy chwycasz za narzędzia, aby go naprawić, czy dzwonisz natychmiast do zarządcy nieruchomości, czy też mówisz jej, żeby pilnowała swoich spraw?Kiedy udajesz, że nie widzisz starszej osoby walczącej o utrzymanie się na nogach w autobusie, i dajesz dziecku znak, żeby pozostało na swoim miejscu, gdy ta osoba oferuje mu swoje miejsce, działania te stanowią część subtelnej edukacji rodzinnej. Każde z twoich zachowań osłabia współczucie dziecka, zasiewając ziarno egoizmu w jego wrażliwym sercu.
Trzeci cios: niszczenie szczerości, zasiewanie ziaren oszustwa
Kiedy dziecko zda sobie sprawę, że kłamstwo może uchronić je przed biciem, uniknąć karania lub opóźnić fizyczną karę, może stopniowo stać się mistrzem oszustwa.Dzieci są zmuszone do kłamstwa z konieczności. Jeśli prawdomówność przynosi namacalne korzyści, dlaczego ktoś miałby ryzykować kłamstwo? Wiele dzieci zmaga się z pytaniem: dlaczego dorośli mogą kłamać, a dzieci nie? Kiedy dziecko zastanawia się nad tym, oznacza to, że już zauważyło, iż dorośli często uciekają się do kłamstw.Nasze wyjaśnienia dla dzieci często sprowadzają się do usprawiedliwiania naszych kłamstw „dobrymi intencjami”. Jednak dla dziecka, niezależnie od tego, czy są one dobre, czy złe, wszystkie kłamstwa są kłamstwami! Czwarty cios: odcięcie od przygód, zasianie ziarna przeciętności Kiedy dziecko chce popływać w rzece, zamiast nauczyć je, jak zachować bezpieczeństwo w wodzie, po prostu odmawiamy, powołując się na niebezpieczeństwo.Kiedy dzieci chcą się wspinać na wysokości, zabrania się im tego ze względów bezpieczeństwa. Nawet nastolatki nie odważają się same pójść do sklepu po butelkę sosu sojowego, ponieważ ulice są uważane za niebezpieczne. Nie mogą same obrać jabłka, ponieważ noże są niebezpieczne. Dwudziestolatkowie nadal nie potrafią zapalić kuchenki, aby ugotować posiłek, ponieważ gaz jest niebezpieczny.Ale jeśli będziemy ich tak chronić, jak mają dorosnąć? Dzieci, które nigdy nie doświadczają nawet najmniejszej ryzyka, z pewnością będą przeciętne. Niebezpieczeństwo czai się wszędzie; unikanie go niczego nie rozwiązuje. Kluczem jest nauczenie dzieci rozpoznawania zagrożeń i radzenia sobie w sytuacjach kryzysowych!
Piąte cięcie: zerwanie z dyscypliną, zasianie ziarna bezprawia
Dzieci rzadko przechodzą przez ulicę w niedozwolonym miejscu, gdy przechodzą ją samodzielnie.Jadąc na rowerze, sumiennie trzymają się ścieżek rowerowych. Nawet w przedszkolu uczą się mantry: „Na czerwonym światle się zatrzymaj, na zielonym ruszaj”. Jednak kiedy wychodzą z rodzicami, są ciągle ciągnięte za sobą, omijając przejścia dla pieszych, przejścia podziemne i kładki. Zamiast tego są przepychane przez barierki lub zmuszane do przebiegania przez jezdnię.Dorośli tłumaczą się tym, że są zajęci lub się spieszą. Nie zdają sobie sprawy, że takie zachowanie uczy dzieci, że zasady można lekceważyć, a osobista korzyść przeważa nad powagą przepisów.
Szóste cięcie: odcinanie dobroci, zasiewanie ziaren niegodziwości
Kiedy dziecko chce przekazać darowiznę na rzecz kolegi z klasy, który nie może opłacić czesnego i cierpi na słabe zdrowie, pytasz, czy jest to wymóg szkoły. Pytają nawet o minimalną kwotę darowizny określoną przez szkołę.Stopniowo niszczysz wrodzoną dobroć swojego dziecka. Kiedy w sklepie dostajesz zbyt dużo reszty, szybko odciągasz dziecko. Kiedy kolega cię obraża, nakazujesz dziecku potajemnie przebić dętkę w jego rowerze. Kiedy w kuchni brakuje kilku szczypiorków, zamiast pożyczyć je od sąsiadów, każesz dziecku „wziąć” je z korytarza. Stopniowo zasiewasz w swoim dziecku zło.
Siódmy cios: zerwanie z naturą, zasiewanie ziaren zniszczenia
W parku zachęcasz dziecko do wspinania się na drzewa i zrywania kwiatów. Odchodząc, zbywasz jego obawy dotyczące śmieci, mówiąc, że sprzątacze się tym zajmą. Aby zadowolić dziecko, ignorujesz znaki „Zakaz karmienia” i rzucasz jedzenie małpom w klatkach.Po wypiciu napojów niedbale wyrzucasz butelki, a po paleniu papierosów rzucasz niedopałki na ziemię. Dzieci mają naturalną skłonność do kochania natury i cenienia zwierząt. Jednak my zabijamy ryby, które one uwielbiają, oraz kurczaki i kaczki, które uważają za urocze, na ich oczach. Jak dziecko ze złamanym sercem może kiedykolwiek zmusić się do ponownego zjedzenia tych stworzeń?
Przekonując nasze dzieci, posługujemy się logiką, że „wszystkie rzeczy istnieją po to, abyśmy z nich korzystali”. Uczymy je, że dla przetrwania ludzkości możemy krzywdzić wszystkie żywe stworzenia.
Ósmy cios: odcięcie innowacji, zasianie ziaren mechanizmu
Nasze biedne dzieci, przytłoczone zarówno przez szkołę, jak i rodziców, nie rozumieją już, co oznacza innowacja.Kiedy dzieci zadają kilka dodatkowych pytań „dlaczego”, możemy być zbyt zmęczeni pracą, aby odpowiedzieć, lub być może ich pytania wykraczają poza naszą wiedzę, więc udzielamy pobieżnych odpowiedzi. A może jesteś zbyt zajęty przegrywaniem w mahjonga. Nasze ulubione taktyki to: „Zrozumiesz, kiedy będziesz starszy!”, „Nie musisz tego rozumieć, po prostu zapamiętaj!”, „To nie będzie na egzaminie!”.„Nie ma żadnego „dlaczego”! I tak dalej, z tymi samozwańczymi frazesami. Nie zdajemy sobie sprawy, że stopniowo zamieniamy dzieci w maszyny egzaminacyjne, a ich umysły stają się mechaniczne, niezdolne do samodzielnego myślenia. Czy przy wyborze szkoły dla naszych dzieci nie najważniejszym czynnikiem jest nadal wskaźnik przyjęć na studia? Nie obchodzi nas, jaką wiedzę zdobędą, o ile dostaną się na Uniwersytet Tsinghua lub Uniwersytet Pekiński!
Dziewiąty cios: odcinanie wdzięczności, zasiewanie zazdrości
Małe dzieci otwarcie wyrażają podziw, bez zastrzeżeń deklarując swoje sympatie. Kiedy dziecko mówi rodzicom, jak genialny jest jego kolega z klasy, rodzice niezmiennie porównują jego niedoskonałości do idola, mówiąc: „Zobacz, jaki jest mądry i pracowity! Nie tak jak ty, który jesteś taki leniwy!”.Albo nalegają: „Powinieneś się od nich uczyć i przynosić chlubę swoim rodzicom!”. Takie krytyczne porównania łatwo osłabiają entuzjazm dziecka i poważnie niszczą jego samoocenę.
Kiedy dzieci są małe i nieświadome swoich ograniczeń, mogą deklarować: „Będę lepszy od nich!”. Jednak po wielokrotnych niepowodzeniach w prześcignięciu podziwianych przez siebie osób i poniżaniu przez rodziców, zdrowe poczucie podziwu może przekształcić się w toksyczną zazdrość.W ten sposób nasze niewinne dzieci uczą się zazdrości – jednej z największych plag życia! Dziesiąty cios: zrywanie rywalizacji, zasiewanie ziaren nienawiści. To naturalne, że pokonani powinni nauczyć się podawać zwycięzcy rękę i szczerze mu gratulować. Wszyscy możemy zostać prześcignięci przez kolegów w pracy lub pokonani przez rywali w biznesie.Jednak po powrocie do domu, zamiast obiektywnie analizować przyczyny porażki, aby w przyszłości osiągnąć zwycięstwo, często szukamy zewnętrznych wymówek i oczerniamy naszych rywali. Nie zakładaj, że Twoje dziecko jest zbyt małe, aby zrozumieć te dorosłe sprawy. Nauczyło się już od Ciebie żywić nienawiść do tych, którzy je przewyższają. Nauczyło się podrzucać tabletki nasenne do butelki z wodą kolegi z klasy, który uzyskał najlepsze wyniki! Zastanów się nad tym! Każdy rodzic powinien się nad tym zastanowić.
Kiedy potępiamy niesprawiedliwość społeczną, krytykujemy porażki edukacyjne i oskarżamy innych o upadek moralny, jak sami wychowujemy nasze dzieci? Odłóżcie noże i pozwólcie naszym dzieciom dorastać zdrowe i silne. Zachowajcie ich wrodzone cnoty i dajcie naszemu społeczeństwu nadzieję!
Po przeczytaniu tego tekstu niektórzy z nas mogą zdać sobie sprawę, że wychowywali swoje dzieci w niewłaściwy sposób. Obyśmy od teraz nieustannie korygowali nasze błędy.
 PRE       NEXT 

rvvrgroup.com©2017-2026 All Rights Reserved