Wizyta domowa powitana przez całkowicie nagą studentkę
Encyclopedic
PRE
NEXT
Jestem świeżo upieczonym nauczycielem szkoły średniej, obecnie uczę fizyki w klasie maturalnej. W marcu tego roku w moim życiu niespodziewanie pojawiła się siedemnastoletnia dziewczyna z mojej klasy. Pewnego dnia włożyła mi do ocenionego zeszytu list, w którym napisała:Proszę pana, zakochałam się w panu. Wiem, że to złe, ale nie mogę się temu oprzeć. Proszę przyjąć moje szczere uczucie. Oddałabym dla pana wszystko, co mam, bo inaczej nie będę mogła dalej żyć. Po długich rozważaniach odpowiedziałem krótko: „Ciesz się młodością i skup się na nauce. Nie pozwól, aby chwilowy impuls doprowadził do żalu na całe życie. W przyszłości na pewno znajdziesz dobre miejsce dla siebie”.
Nieoczekiwanie, tego samego dnia, w którym zwróciłem jej zeszyt, przyszła do mojego gabinetu pod pretekstem zadania pytania. Wszyscy inni nauczyciele już wyszli. Widząc, że jestem sam, nagle mnie objęła i bez ostrzeżenia zaczęła mnie całować i obmacywać. Chociaż ją odepchnąłem, trzymała się moich nóg, nie chcąc puścić.
Nie mając wyboru, uderzyłem ją mocno w twarz. Uciekła, płacząc...
Następnego dnia nie przyszła na zajęcia. Jej koledzy z klasy powiedzieli, że poszła do domu. Nie było jej przez cały tydzień. Martwiąc się o jej samopoczucie i nie informując jej wychowawcy, odwiedziłem ją sam w domu (w tym czasie martwiłem się, czy moje uderzenie nie było zbyt mocne).
Kiedy dotarłem do jej domu tuż po siódmej wieczorem, niebo było jeszcze jasne, a jej rodziny nie było w domu. Leżała sama na łóżku. Kiedy mnie zobaczyła, rozpromieniła się z radości i powiedziała, że przyniesie herbatę z wewnętrznego pokoju. Chwilę później wyszła z wewnętrznego pokoju zupełnie naga i stanęła przede mną. Wpadłem w panikę, nie wiedząc, co robić.
W mojej głowie panował chaos. Powtórzenie poprzedniego uderzenia było oczywiście nie do pomyślenia. Próbowałem się wycofać, szukając drzwi, ale szybko zablokowała mi drogę swoją zwinną interwencją. Oszołomiony stałem z zamkniętymi oczami, błagając ją.
Po długim impasie w końcu rozpłakała się, oświadczając, że jeśli nadal będę ją odrzucał, pozostają jej tylko dwie drogi: albo wołać o pomoc i oskarżyć mnie o gwałt, albo umrzeć na moich oczach. Było to nie do zniesienia i ostatecznie nie miałem innego wyboru, jak tylko ulec jej.
Później wycofała się z uniwersytetu i zaczęła pomagać w sklepie swoich rodziców. Odwiedzała mnie prawie co tydzień, zapraszając mnie do swojego domu lub przychodząc do mnie, a nasze relacje stawały się coraz bardziej intymne.
Traktowała mnie dobrze i była troskliwa. Twierdziła, że nie jest złą dziewczyną i chce się ze mną ożenić. Nie wiedziałem, co robić. Chociaż nie była już studentką i nie stanowiła zagrożenia dla mojej kariery, to w jakiej sytuacji się znalazłem? Nawet nie zdążyłem się z nią umówić, a już znalazłem się w sytuacji małżeńskiej. Ale z kim mogłem o tym porozmawiać?Czy mogę się od niej uwolnić?
>
Odpowiedź:
Twoje doświadczenie jest z pewnością niezwykłe, ale świat jest ogromny i pełen różnorodnych ludzi i sytuacji. Skoro tak się stało i podjąłeś odpowiednie działania, żal nie ma teraz sensu – stało się.Twoja skarga dotyczy nawiązania poważnego związku bez zalotów. Jednak ona wykazała się takim oddaniem, taką śmiałą i romantyczną determinacją, aby zdobyć cię za wszelką cenę – najintensywniejszą formą zalotów, jaką można sobie wyobrazić.
Powinieneś ją bezwarunkowo zaakceptować i wziąć odpowiedzialność za więź, która istnieje między wami. W przeciwnym razie, nawet jeśli nikt o tym nie wie, czas nieuchronnie ujawni prawdę. Kiedy to nastąpi, nie będziesz w stanie usprawiedliwić się, twierdząc, że byłeś bierny.
Poza tym nie zrezygnuje tak łatwo z tak idealnego partnera. Chociaż po tym, jak ją uderzyłeś, leżała w domu zawstydzona i przygnębiona, zbyt przerażona, by stawić ci czoła, jeśli teraz ją odrzucisz, może nie zgłosić cię na policję, ale może udawać, że jest gotowa umrzeć.
Co może skłaniać nieletnią dziewczynę do tak intensywnych romantycznych zalotów? Czy jest to jej rozwój, przedwczesna dojrzałość fizyczna i psychiczna, czy też inne czynniki? Być może wcześniejsze doświadczenia seksualne, molestowanie przez mężczyzn lub kontakt z materiałami pornograficznymi? Najwyraźniej jej zachowanie nie jest przypadkowe. Powinieneś dyskretnie zbadać te możliwości.
Zakładając, że jest ona zasadniczo porządną dziewczyną, poza utrzymaniem związku, priorytetem powinno być pielęgnowanie prawdziwego uczucia. Jednocześnie wykorzystaj swoje zrozumienie, aby nakłonić ją do kontynuowania edukacji. Gdyby mogła czytać więcej książek i zmniejszyć przepaść kulturową między wami, być może związek ten byłby mniej problematyczny.
Jeśli okaże się, że jest niespokojna, szuka u ciebie wyłącznie fizycznej satysfakcji, a gdy znudzi się, odrzuca cię, musisz zdecydowanie się wycofać, aby się chronić. Twoja pozycja jest niezaprzeczalnie pasywna.
Twoim największym błędem w tej sprawie była wizyta w jej domu bez zabrania ze sobą jej wychowawcy. Jak inaczej mogło dojść do takiego incydentu?
Oczywiście Twoja wizyta mogła wynikać z czegoś więcej niż tylko troski o to uderzenie. Jako mężczyzna z krwi i kości w sile wieku, prawdopodobnie miałeś ukryte motywy. Podczas gdy jej żarliwość płonie gwałtownie, musiałeś poczuć pokusę, aby sprawdzić grunt – lub przynajmniej ciekawość, aby zbadać sprawę głębiej.
W tej sytuacji widzę tylko dwie drogi: albo stopniowo się od niej oddalać i stawać się coraz bardziej oschłym, obserwując jej reakcję, albo zaakceptować ten błąd jako przeznaczenie!
PRE
NEXT