Ciąża przeterminowana zwiększa ryzyko zagrożenia życia płodu
Encyclopedic
PRE
NEXT
Był to dzień wiosennych kwiatów i ciepłego słońca. Z miłości podjęłam odważny krok: porzuciłam dobrze płatną pracę w Pekinie i samotnie udałam się do Kantonu, aby dołączyć do Liu, mojego chłopaka, z którym byłam od czterech lat. Po męczącej podróży, na lotnisku Baiyun natychmiast rozpoznałam w tłumie mojego ukochanego. Objęliśmy się mocno, jakbyśmy trzymali się obietnicy pięknej przyszłości.
Nasze nowożeńcze mieszkanie znajdowało się w malowniczej dzielnicy ogrodowej. Chociaż zakupiliśmy je za pomocą wysokiego kredytu hipotecznego, nie osłabiło to naszej radości. Wykorzystaliśmy nawet to finansowe obciążenie jako motywację, pracując w tym okresie bez wytchnienia. W nowym miejscu pracy skupiłam się na budowaniu relacji zawodowych, aby szybko opanować specyfikę działalności, co sprawiało, że regularnie pracowałam do późna.Pół roku później w końcu zdobyłam uznanie szefa, awansując ze zwykłej urzędniczki na stanowisko kierownicze średniego szczebla. Koszt był jednak wysoki: przepracowana i będąc w drugim miesiącu ciąży, pewnego wieczoru w drodze do domu poczułam nagły ból w podbrzuszu. Cztery godziny później zostałam zmuszona do poddania się aborcji. Widząc pełne żalu spojrzenie lekarza, wiedziałam, że było to wynikiem kolejnych nocy spędzonych na planowaniu ofert i poważnego wyczerpania fizycznego.Kiedy Liu, wyglądający na zmartwionego, pomógł mi, bladą jak ściana, wyjść z sali operacyjnej, zaskakująco udało mi się powiedzieć z siłą i humorem: „Dopóki zielone wzgórza pozostają, nie musimy obawiać się braku drewna na opał. Spokojnie, wkrótce dam ci kolejną małą pociechę”. Liu, który był spięty, rozbawiły moje słowa, ale szybko znów stał się poważny: „Rulian, poczekajmy, aż całkowicie wyzdrowiejesz. Nie możesz tak zaniedbywać swojego zdrowia”.Słysząc to, mój uśmiech zniknął. Liu miał całkowitą rację. Przez nieostrożność i niedbalstwo często zapominałam, że jestem w ciąży, i jak zwykle biegając po biurze, dążyłam do perfekcji w pracy. Mogłam twierdzić, że jestem kompetentną pracownicą, ale byłam niedbałą matką – to moja wina, że dziecko zginęło, nie widząc światła dziennego.Przez długi czas, ilekroć przypominałam sobie tę bolesną stratę, nadal ogarniało mnie poczucie żalu. Stało się to nieusuwalnym cieniem na moim sercu. Moja druga ciąża nastąpiła rok później, jesienią. Do tego czasu Liu został kierownikiem działu w firmie, a nasza sytuacja finansowa stopniowo się poprawiała. Dzięki zgromadzonym oszczędnościom naturalnie pojawiła się perspektywa kolejnej ciąży.Tego dnia nagle poczułam ochotę na kwaśne potrawy. Kiedy badania szpitalne potwierdziły, że znów jestem w ciąży, nie mogłam w to uwierzyć (obawiałam się bowiem, że poronienie może wpłynąć na przyszłe ciąże, a nawet spowodować bezpłodność na całe życie).
Wyciągając wnioski z przeszłych błędów, postanowiłam, że tym razem nie zaniedbam swoich obowiązków. Byłam zdeterminowana, aby urodzić zdrowe dziecko.Od tego momentu stałam się niezwykle ostrożna w swoich działaniach. Kupiłam wiele poradników dotyczących ciąży i skrupulatnie opracowałam dla siebie dietę bogatą w składniki odżywcze i witaminy, unikając wszystkich czynników szkodliwych dla rozwoju płodu. Ze względu na moją pracę wymagającą długotrwałego korzystania z komputera i napięty harmonogram, niechętnie zrezygnowałam z ukochanej pracy w trzecim miesiącu ciąży.Prawdę mówiąc, nie było łatwo kobiecie osiągnąć ten etap w życiu. Jednak dla mojego dziecka chętnie zrezygnowałam ze wszystkiego – nie mogłam ryzykować ponownej utraty mojego najcenniejszego skarbu. Od tego momentu całkowicie poświęciłam się życiu domowemu. Każdego dnia czułam subtelne zmiany w moim brzuchu, głaskałam rosnący brzuch, rozmawiając, śpiewając i opowiadając historie mojemu dziecku.Każdego dnia, bez makijażu i ubrana w luźne sukienki ciążowe, leżałam w łóżku, czytając książki i gazety. Szybko przystosowałam się do tego spokojnego życia, naprawdę ciesząc się spokojem – bo wszystko to było dla dziecka. Jednak wraz z upływem tygodni i powiększaniem się brzucha poruszanie się stawało się coraz trudniejsze, a ja miałam coraz mniejszą ochotę na ruch. Często leżałam na sofie lub łóżku przez cały dzień.Na szczęście Liu zatrudnił nianię, która zajmowała się naszymi codziennymi sprawami, więc prawie nie musiałam kiwnąć palcem. Codzienne czytanie książek i gazet okazało się dość beztroskie.
W ósmym miesiącu ciąży pewnego ranka poszłam do apteki, aby kupić Liu lekarstwo na przeziębienie. Być może z powodu długotrwałej bezczynności, po powrocie do domu poczułam się wyczerpana i miałam trudności z oddychaniem. Brzuch był twardy i lekko bolał, ogarnął mnie strach: „Czy znowu coś jest nie tak? Chociaż wkrótce wszystko wróciło do normy, leżąc w łóżku nie mogłam przestać się martwić: czy to kolejny objaw poronienia? Muszę znaleźć sposób, aby chronić ciążę. Nagle przyszło mi do głowy – czy farmaceuta nie sprzedawał leków podtrzymujących ciążę? Ta myśl przyniosła mi natychmiastową ulgę, więc tego samego popołudnia złapałam taksówkę i wróciłam do apteki, gdzie kupiłam kilka opakowań leku.Uznałam, że celem takich leków jest ochrona ciąży i że przyjęcie większej dawki nie zaszkodzi, więc rzuciłam okiem na instrukcję przed połknięciem tabletek. W ten sposób kontynuowałam przyjmowanie leku z przerwami aż do dnia poprzedzającego termin porodu. Kiedy ostatnia tabletka zsunęła się mi do gardła, poczułam przypływ emocji: „To już prawie koniec! Jutro jest termin porodu i zostanę mamą!”.Ku mojemu całkowitemu zdziwieniu termin porodu minął, a dziecko w brzuchu nie dawało żadnych oznak ruchu. Zdezorientowana mruknęłam do siebie: „Co się dzieje? Dlaczego dziecko tak długo zwleka i nie chce wyjść?”. Słysząc to, mój mąż uśmiechnął się uspokajająco. „Nie martw się, kochanie. Nie każde dziecko rodzi się dokładnie w terminie.„Nasze dziecko jest po prostu wyjątkiem”. Miał rację, zwłaszcza że moje miesiączki nigdy nie były regularne – być może wiek ciążowy został źle obliczony. Postanowiłam więc uzbroić się w cierpliwość i poczekać kolejne trzy dni. Nadal nie było żadnych oznak pojawienia się dziecka, chociaż ruchy płodu wydawały się całkowicie normalne. Moja cierpliwość zaczęła się wyczerpywać i ponownie skonsultowałam się z Liu. Poradziła mi, abym poczekała jeszcze kilka dni.Jak to się mówi, kiedy nadejdzie odpowiedni czas, wszystko stanie się naturalnie. Nie rozumiesz tej zasady?”. Wytrzymałam więc kolejne dwa tygodnie męczącego oczekiwania, które wydawały się wiecznością. Jednak poza sporadycznymi kopnięciami maluch nie dawał żadnych oznak, że zamierza się pojawić. W końcu nie mogłam już dłużej znosić tej udręki i postanowiłam, że następnego dnia pójdę do szpitala na dokładne badania, bez względu na wszystko.Następnego ranka przybyliśmy do szpitala wcześnie. Kiedy wyraziłam swoje obawy, położna uprzejmie zapewniła mnie, że nie ma się czym martwić. Przeprowadziła dokładne badanie, w tym USG i monitorowanie płodu. Potem jej wyraz twarzy stał się poważny, gdy poinformowała nas, że tętno dziecka budzi niepokój i wykazuje oznaki zagrożenia wewnątrzmacicznego. Zaleciła natychmiastowe cięcie cesarskie, ostrzegając, że opóźnienie może zagrozić bezpieczeństwu płodu.Cztery godziny później, kiedy wyraźny, donośny płacz noworodka wypełnił salę operacyjną, moje niespokojne serce w końcu się uspokoiło. Później lekarz wyjaśnił, że moja sytuacja stanowiła ciążę przeterminowaną i dalsze czekanie mogło doprowadzić do niekorzystnych skutków.Nieoczekiwanie to, co uważałam za dobrze przemyślane działanie mające na celu utrzymanie ciąży – rzekomo korzystne dla dziecka – okazało się niemal śmiertelnym nieporozumieniem. Ta ciężka próba nauczyła mnie ważnej lekcji: nigdy więcej nie działaj w oparciu o domysły.
Komentarz lekarza: W przypadku kobiet z regularnymi cyklami menstruacyjnymi ciąża trwająca ponad dwa tygodnie po terminie porodu jest klasyfikowana jako ciąża przeterminowana. Około 40% ciąż przeterminowanych może wykazywać zmniejszone unaczynienie kosmków łożyska, co prowadzi do niedostatecznego dopływu krwi i tlenu. Ta niewydolność łożyska sprawia, że płód jest podatny na komplikacje podczas porodu, ponieważ ma trudności z przystosowaniem się do dodatkowego niedotlenienia spowodowanego skurczami macicy.
Płody przeterminowane mogą wykazywać trzy wzorce wzrostu. Pierwszy: przy normalnym funkcjonowaniu łożyska płód nadal rośnie, przybierając około 25% masy ciała i stając się płodem makrosomicznym. Jego czaszka staje się twarda i odporna na deformacje, co utrudnia przejście przez kanał rodny podczas porodu i zwiększa ryzyko dystocji.Drugi: z powodu niewystarczającego ukrwienia łożyska wzrost płodu ustaje. Vernix znika, tłuszcz podskórny zmniejsza się, skóra staje się sucha i wiotka, z licznymi miejscowymi fałdami przypominającymi „małą staruszkę”. Ciężka hipoksja płodu może powodować rozluźnienie zwieracza odbytu z wydalaniem smółki, zabarwiając płyn owodniowy i całą skórę płodu na żółto.Trzeci typ: Sam płód wykazuje słaby rozwój od późnego okresu ciąży. Brak porodu w terminie prowadzi do ciąży przeterminowanej, w której dalszy spadek funkcji łożyska zwiększa ryzyko dla płodu, potencjalnie prowadząc do śmierci wewnątrzmacicznej.Ponadto po 42 tygodniach ciąży u około 30% matek może wystąpić małowodzie (niewielka ilość płynu owodniowego). Stan ten zwiększa ryzyko ucisku pępowiny, co może prowadzić do zagrożenia życia płodu i nieskoordynowanych skurczów macicy podczas porodu. W konsekwencji poród może się przedłużyć, zwiększając prawdopodobieństwo wystąpienia dystocji (trudnego porodu).
Wystąpienie ciąży przeterminowanej może być związane z następującymi czynnikami:
① Brak równowagi hormonalnej: Nadmierne wydzielanie progesteronu, który hamuje skurcze macicy, w połączeniu ze zmniejszonym wydzielaniem estrogenu i prostaglandyn, które sprzyjają rozpoczęciu porodu, powoduje bezwładność macicy i opóźnienie porodu.
② Gdy głowa płodu jest zbyt duża lub miednica zbyt mała, głowa nie może się wpasować w miednicę, aby stymulować szyjkę macicy i dolny odcinek macicy, co uniemożliwia wywołanie porodu.
③ Predyspozycje genetyczne: Powtarzające się ciąże przeterminowane w niektórych rodzinach lub u niektórych osób sugerują czynnik dziedziczny.
④ Wady wrodzone (np. bezmózgowie): Nieprawidłowy rozwój osi przysadkowo-nadnerczowej płodu zmniejsza produkcję estrogenu przez łożysko, przyczyniając się do ciąży przeterminowanej.
PRE
NEXT