Rodzice, nie zapominajcie o „obietnicach” złożonych swoim dzieciom
 Encyclopedic 
 PRE       NEXT 
Siostra Li z sąsiedztwa, która pracuje jako sprzedawczyni w supermarkecie, ostatnio często zagląda do mojego domu z jakiegoś powodu. Ciągle prosi mnie o stare książki i czasopisma, mówiąc, że chce je zabrać do domu, aby się uczyć. Nie zastanawiałam się nad tym zbytnio i bez wahania podałam jej dużą stertę.
Pewnego dnia siostra Li ponownie mnie odwiedziła. Po chwili bezcelowej pogawędki wydawało się, że chce coś powiedzieć, ale się wahała. W końcu, jakby zbierając się na odwagę, wyciągnęła z kieszeni starannie złożoną kartkę papieru. Po rozłożeniu zobaczyłem, że była pokryta napisami ołówkiem, z licznymi śladami wymazywania.Po pewnym wysiłku udało mi się go rozszyfrować: był to humorystyczny tekst. Treść była przyzwoita, choć dość długa i rozwlekła.
Córka siostry Li chodzi do szkoły podstawowej – czy to mogła być „praca” dziecka? Zauważając moje zdziwienie, siostra Li powiedziała nieśmiało: „Sama to wymyśliłam. Proszę, niech pani spojrzy!”.„Co skłoniło cię do pisania dowcipów?” – zapytałem z ciekawością. Siostra Li wyjaśniła: „Pewnego razu moja córka przyniosła do domu gazetę z kilkoma dowcipami. Przeczytałam je i uznałam, że niektóre są raczej nudne. Powiedziałam jej, że jeśli napiszę własne, będą o wiele zabawniejsze niż te opublikowane! Nalegała, żebym spróbowała, a ja obiecałam jej, że to zrobię – w końcu obietnicę trzeba dotrzymać”.
Tak to było. Podziwiałam niezachwiane oddanie siostry Li wobec swojego dziecka. Cierpliwie wyjaśniłam jej, jak tworzyć dowcipy, a ona zabrała rękopis do domu i kilkakrotnie go poprawiała. Pomogłam jej przesłać dowcipy do wieczornej gazety naszego małego miasteczka i wkrótce zostały opublikowane! Córka siostry Li przybiegła do mojego domu z gazetą, podekscytowana, krzycząc: „Ciociu, spójrz! Imię mojej mamy jest w gazecie! Jest genialna!”.
Jako dorośli jesteśmy nieustannie zajęci i często zaniedbujemy znaczącą komunikację z naszymi dziećmi. Często zapominamy o obietnicach, które im składamy. Zgadzamy się pójść do parku, na ryby lub do biblioteki w weekend, ale w ostatniej chwili zmieniamy zdanie. Prostym „jestem zajęty” ignorujemy rozczarowanie w oczach naszych dzieci.
Kiedy nakładamy na nasze dzieci wszelkiego rodzaju zasady i ograniczenia, czy nie powinniśmy również zastanowić się nad sobą? Gdybyśmy wszyscy potrafili naśladować siostrę Li, ceniąc każdą obietnicę złożoną naszym dzieciom i dotrzymując słowa, stalibyśmy się dla nich wzorem do naśladowania. W porównaniu z pustymi wykładami takie podejście przyniosłoby naturalnie dwukrotnie lepsze rezultaty przy połowie wysiłku.
Nie zapominajcie o „obietnicach” złożonych swoim dzieciom.
 PRE       NEXT 

rvvrgroup.com©2017-2026 All Rights Reserved