Czy ci, którzy obnoszą się ze swoim szczęściem, są naprawdę szczęśliwi?
Encyclopedic
PRE
NEXT
Pani Chen zadzwoniła, aby poinformować, że jej bliska koleżanka, Xiao Liu, została ostatnio odrzucona przez koleżanki z pracy. Powód? Xiao Liu często dzieliła się szczegółami swojego szczęścia rodzinnego, co doprowadziło do jej izolacji w miejscu pracy.
„Czy to twój mąż, o którym opowiadasz? Brzmi to bardziej jak opowieść o synowskiej pobożności”. ——Jej zachowanie wywołało sarkastyczne uwagi
Pani Chen wyjaśniła, że w biurze, w którym przeważają kobiety, dzielenie się osobistymi anegdotami sprzyja budowaniu bliskości. Jednak gdy jedna osoba nieustannie roztrząsa swoje życie rodzinne, wydając się chcieć, aby cały świat wiedział, jak wspaniale żyje, pozostałe osoby czują się raczej nieswojo.Jej codzienne opowieści dotyczyły tego, jak oddany mąż obdarowuje ją markowymi ubraniami, jak ich dom jest wyposażony w najwyższej jakości materiały i drogie meble — prawdziwy „pokaz szczęścia”.Początkowo wydawało się to nowością, ale stopniowo stało się irytujące. Teraz nabrała kolejnego nawyku: w każdą rocznicę – w tym urodziny, rocznicę rozpoczęcia związku i rocznicę ślubu – jej mąż osobiście dostarcza kwiaty do biura i wręcza jej biżuterię, które następnie stają się tematem jej rozmów. Walentynki i chińskie walentynki stały się dla niej doskonałą okazją do chwalenia się swoim szczęściem.
Pani Chen zauważyła, że Xiao Liu uczyniła z „popisywania się szczęściem” codzienny rytuał, dzieląc się szczegółami z kolegami i od czasu do czasu publikując aktualizacje w grupie QQ, nieustannie bombardując wszystkich informacjami. Pani Chen wyraźnie wyczuwała rosnące niezadowolenie wśród niektórych koleżanek z biura.Niektórzy zarzucali jej, że chwali się i obnosi się ze swoim bogactwem, czasami wypowiadając sarkastyczne uwagi. To nadwyrężyło relacje Xiaoliu w miejscu pracy. Podczas jednej z rozmów z kolegami zaczęła nieustannie paplać: „Mój mąż nawet napisał o tym na naszym czacie grupowym...”.Niektórzy zarzucali jej popisywanie się i chwalenie się bogactwem, czasami wypowiadając sarkastyczne uwagi. To nadwyrężyło relacje Xiaoliu w biurze.
Pewnego razu, podczas rozmowy z kolegami, Xiao Liu ponownie rozpoczęła długą wypowiedź: „Mój mąż całkowicie kręci się wokół mnie. Chociaż dobrze zarabia, rzadko wydaje pieniądze. Dla mnie bez mrugnięcia okiem wydaje tysiące na raz...”. Następnie spojrzała triumfalnie na wszystkich obecnych, jakby chciała powiedzieć: „Widzicie, jaka jestem fascynująca? Całkowicie ujarzmiłam swojego męża”.Nieoczekiwanie starszy kolega przeszedł od razu do sedna: „Czy naprawdę mówisz o swoim mężu? Brzmi to bardziej jak opowieść o synowskiej miłości”. Ta uwaga sprawiła, że Xiao Liu zaczerwieniła się ze wstydu, a rozmowa zakończyła się niezręcznie.
„Im jaśniej świecisz jak granat płonący w słońcu, tym bardziej inni czują się jak kwaśne śliwki w cieniu”. ——Przyjaciele chcieli ją ostrzec, ale bali się, że zostaną uznani za zazdrosnych.
Pani Chen również podsłuchała plotki w biurze: o tym, jak ujarzmiła męża, aby posłusznie wykonywał prace domowe, podczas gdy ona błyszczała w klejnotach, pozostawiając go bez grosza i całkowicie pod pantoflem. Twierdzili, że takie sprawy są z pewnością hańbą dla rodziny. „Hańba rodziny nie powinna być upubliczniana” — jaki sens miało więc o tym dyskutować?Niektórzy nawet szeptali przepowiednie: „Nie daj się ponieść emocjom – uważaj na późniejsze rozliczenia małżeńskie!”. Będąc świadkiem sarkastycznych docinków w biurze, Xiao Liu czuła się pokrzywdzona. Zwierzyła się pani Chen: „Mówią tak tylko dlatego, że traktuję ich jak przyjaciół”.
Obserwując, jak Xiao Liu staje się coraz bardziej odizolowana w biurze, pani Chen zaczęła się niepokoić. Jako powiernica, chciała delikatnie przypomnieć jej, że nawet jeśli czuje się szczęśliwa, nie powinna tak bardzo tym afiszować się, aby irytować innych. Obawiała się jednak, że wywoła wrażenie „zazdrości i niechęci”, co sprawiało, że czuła się rozdarta. Dlaczego Xiao Liu tak bardzo skupiała się na „afiszowaniu się swoim szczęściem”?Czy należy głośno afiszować się ze swoim szczęściem, czy też cicho je pielęgnować? Aby odpowiedzieć na to pytanie, prowadzący skonsultował się z dyrektorem Chen Zhenpingiem z Centrum Usług Psychologicznych Fuzhou Sunshine.
Analiza psychologiczna
To, co jest „dzielone”, to nie „szczęście”, ale wewnętrzna wrażliwość
Dyrektor Chen Zhenping wyjaśnił, że z psychologicznego punktu widzenia Xiao Liu to, czym się „dzieli”, to nie „szczęście”, ale wewnętrzna wrażliwość.Zachowanie to wynika z głęboko zakorzenionej potrzeby uwagi i uznania. Cztery potencjalne czynniki psychologiczne leżą u podstaw tej tendencji:
Po pierwsze, kompleks niższości: jej wychowanie mogło spowodować niepewność w jej osobowości. Powtarzające się deklaracje „Mój mąż mnie uwielbia” skierowane do innych odzwierciedlają podświadomą próbę czerpania osobistej wartości z postrzeganej romantycznej wyższości.
Po drugie, nadmierny narcyzm: próżność popycha ją do „popisywania się szczęściem”, czerpiąc ogromną przyjemność z zazdrosnych lub zawistnych spojrzeń innych osób podczas tych popisów.
Po trzecie, niepewność: biorąc pod uwagę nieodłączną niestabilność związków romantycznych, „popisywanie się szczęściem” często wynika z pragnienia stabilności.Naiwnie wierzy, że publiczne okazywanie głębokiego uczucia zapewni jej związkowi większe bezpieczeństwo. Wreszcie wynika to z pustki w życiu: być może naprawdę brakuje jej innych tematów lub aspektów, które mogłaby pokazać, ale mając ograniczone zasoby do wywyższania się, obnoszenie się ze szczęściem staje się jej jedynym źródłem radości.
Jako bliska przyjaciółka, pani Chen z pewnością mogła doradzić Xiao Yang: prawdziwe szczęście przejawia się samoistnie, bez potrzeby afiszowania się nim; nawet dzieląc się nim, należy brać pod uwagę uczucia innych i oferować szczere, wyważone przebłyski. Kobieta, która ujarzmiła swojego męża, nie jest zbyt sympatyczna. „Cenienie szczęścia” i „pielęgnowanie szczęścia” znacznie przeważają nad potrzebą „popisywania się szczęściem”!
PRE
NEXT